niedziela, 11 października 2015

Za zielonymi drzwiami

Na wstępie pragniemy powitać Was na naszym blogu poświęconym sztuce pornografii. Filmy dla dorosłych to coś więcej niż źródło bodźców i pożywka dla sypialnianych fantazji. Wiele tych filmów ma swoją genezę w książkach, muzyce, czy innych popularnych filmach. Warto spojrzeć dalej i głębiej, poza to, co oczywiste, aby odkryć nurty w sztuce, która obecna jest wśród nas od pokoleń. Tyle tytułem wstępu.

Jako pierwszy film omówimy „Behind the green door” w reżyserii braci Mitchell z 1972 roku. Historia w filmie przedstawiona jest z dwóch perspektyw. Z jednej strony widz poznaje dwóch mężczyzn, którzy zostają wprowadzeni do sekretnego klubu i tam biorą udział w przygotowanym erotycznym performance.
Drugą perspektywą przedstawionego świata jest młoda kobieta, która zostaje porwana przez członków tajnego stowarzyszenia, aby stać się główną atrakcją przygotowywanego przedstawienia.


Młoda kobieta po porwaniu zostaje wprowadzona do białego pokoju gdzie zostaje przygotowana do występu. Kolorystyka bieli może na myśl przywodzić białe karty, na których dopiero zostanie zapisana wiedza, doświadczenie. Biel to także niewinność, która zostanie złamana.


Wszyscy biorący udział w wydarzeniu mają maski. Każdy zna swoje miejsce i umie odegrać swoją rolę, czy to biernego widza, czy klowna mającego zabawiać gości. Ludzie występujący w przestrzeni tajnego zgromadzenia znają dokładnie swoje miejsce i wiedzą jaką maskę przybrać. Biernie poddają się przypisanej im roli, niczym bohaterowie „Ferdydurke”.


Powracając jednak do samych zielonych drzwi, to właśnie przez nie porwana kobieta zostaje wprowadzona na scenę gdzie ma odbyć się orgia. Tytułowe zielone drzwi to symbol przejścia na drugą stronę. Oznaczają tajemnicze zgromadzenie, do którego wejść mogą jednie nieliczni. Jednak etymologia zielonych drzwi jako tajemnicy, zgromadzenia sięga jeszcze wcześniej. W 1906 roku został wydany zbiór opowiadań „Cztery Miliony” O. Henry’ego w którym jedna z historii nosi tytuł „Zielone drzwi”.
Bohater opowiadania, Rudolf Steiner jest w posiadaniu tajemniczej karty z napisem: zielone drzwi. Jak się okazało karta była reklamą sztuki teatralnej, którą zobaczyć mogą nieliczni. O. Henry użył tytułowych zielonych drzwi jako symbolu codziennej przygody, do której poszukiwania zachęcał.
„Behind the green door” z 1940 roku to nowela Mildreda Wirta Bensona w której sekretne drzwi ukrywają nielegalne działanie w narciarskim kurorcie.
My na koniec chciałyśmy jeszcze podkreślić, że symbolika zielonych drzwi odnalazła się także doskonale w świecie muzycznym. M.in. Shakin Stevens w 1981 wykonuje piosenkę „Green Door” w której śpiewa o fajnym klubie, do którego on nie ma wstępu.

Mona i Rari

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz